Zima nadchodzi… Jak się ubrać?

Opublikowane przez MatkaPolki w dniu

Winter is coming… Czyli w co się ubrać chodząc w chuście.

Przyszedł czas, kiedy często słyszę od rodziców pytanie:Jak ubrać siebie i malucha w zimie? I czy wiązać na czy pod kurtkę?

Zaczynamy od pierwszego pytania.

Po pierwsze jak ubrać malucha? Musimy pamiętać, że chusta to dodatkowa warstwa na naszym dziecku, czyli dobrze by było zrezygnować z koszulki czy podkoszulka w który byśmy ubrali malucha np. do wózka. Oczywiście normalnie zakładamy czapeczkę i warto zadbać o stópki, bo one nie są przykryte przez chustę i szybko marzną (są cieplutkie buciki albo grube skarpeciochy:)) Jeżeli maluch jest pod kurtką czy bluzą nie trzeba ładować bąbla w jakiś gruby kombinezon, bo się ugotujemy razem z dzieckiem, a przecież nie chcemy go przegrzać (są fajne dresowe kombinezony- z jednej strony nie są śliskie, nie zwijają się pod chustą jak czasem bywa z koszulkami i trzeba zadbać, żeby kombinezon był bez stópek).

Jak ubrać siebie? Też najlepiej jedną warstwę mniej szczególnie jak mamy zimową kurtkę. Pamiętajmy, że my dla dziecka, ale też dziecko dla nas jest małym grzejniczkiem. Poza tym my jesteśmy w ruchu co też powoduję, że jest nam cieplej.

A teraz czy wiązać na czy pod kurtkę? Zdania są podzielone. Moim zdaniem maluszki u których szczególną uwagę musimy zwrócić na pozycję i stabilizację dziecka (tzn. u dzieci które nie trzymają jeszcze główki i u których musimy zadbać o pozycję zgięciowo-odwiedzeniową) powinniśmy wiązać pod kurtkę. Dlaczego? Bo im więcej warstw na nas tym ciężej dociągnąć odpowiednio chustę- uzyskać odpowiednie napięcie tkaniny, a tym samym podparcie dla np. dziecka które jeszcze nie siedzi. Na dodatek nasze zimowe kurtki są po prostu śliskie. Druga kwestia jest taka, że często wiążąc na kurtkę musimy ubrać siebie grubo i dziecko w kombinezon (bo jest „na zewnątrz”), a przecież można czuć swoje ciepło nawzajem i jest nam przyjemnie 😀

Jeżeli mamy starsze dziecko (czyt. siedzące samodzielnie lub chodzące) możemy wiązać albo nosić w nosidle na kurtkę szczególnie kiedy na zmianę słyszmy: „Mamooooo na loncki”, a po 10 minutach „Maaaaamooo puśśś siama ce”. Tak jest po prostu praktycznie i nie trzeba siebie rozbierać sto razy, co przy -10 stopniach może być niezbyt miłe.

Co do kurtek i bluz dla dwojga, spokojnie można kupić na różnych stronach producentów czy innych stronach z akcesoriami do noszenia (jak ktoś potrzebuje konkretów zapraszam priv), są przeróżne strony na FB i nie tylko, gdzie dziewczyny sprzedają swoje używane ubrania. Świetnie się sprawdzają rozwleczone lub/i ciążowe swetry, kurtki itd.

Instrukcja jest nic tylko wiązać się i nosić ❤


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *